The Harris Poll opublikował w lipcu 2026 r. raport The Gen Z Weekend Report. 31 sierpnia podchwycił go Portal de la Música en Vivo, medium Asociación de Promotores Musicales (APM), stowarzyszenia hiszpańskich promotorów muzycznych, pod takim nagłówkiem: pokolenie Z oddala się od życia nocnego. Jego własne dane sporo w tym zdaniu niuansują.
Co się stało
To ankieta online przeprowadzona w Stanach Zjednoczonych między 28 maja a 6 czerwca 2026 r., na reprezentatywnej dla kraju próbie 4100 dorosłych w wieku 18 lat i więcej. Wśród nich 603 osoby należą do pokolenia Z (18–29 lat). Z tej podpróby pochodzą wszystkie liczby, które następują.
Nagłówek karmią dwie liczby: 74% zostaje w domu przez co najmniej połowę weekendów w miesiącu, a 73% przyznaje, że zostanie w domu to już ich domyślny plan, żeby oszczędzić pieniądze (49%) i odpocząć fizycznie i psychicznie (47%).
Trzecia krąży najczęściej w oderwaniu od reszty: 88% aktywnie unika jakiegoś rodzaju sytuacji lub aktywności towarzyskiej. Tylko 12% nie unika żadnej.
Dlaczego to ważne
Po rozbiciu te 88% nie opisuje kogoś, kto nie chce wychodzić. Unikają spotkań w dużej grupie z ludźmi, których ledwo znają (39%), głośnych i zatłoczonych miejsc, takich jak pełne kluby czy bary (38%), wydawania dużo w jedną noc (36%), sytuacji, w których picie jest centrum spotkania (35%), siedzenia po północy (29%), planów, z których trudno wyjść wcześnie (26%), i przeplanowanych wydarzeń (26%).
To, co ich przyciąga, idzie w przeciwnym kierunku niż nagłówek: przystępne cenowo formy wyjścia (79%), spokojniejsze miejsca (76%), brak przymusu picia, żeby brać udział (69%), i opcje na późny wieczór, które nie przypominają barów ani klubów (69%).
Pieniądze przewijają się przez cały dokument. 68% mówi, że wychodzenie się nie opłaca przez to, co robi z ich portfelem, a 62% unika planów, żeby potem nie żałować wydatku. 85% zrobiło w ostatnim roku coś, żeby spotykać się z ludźmi za mniejsze pieniądze: przyjmowanie gości u siebie, zapisywanie się na wydarzenia przez znajomych lub pracę i szukanie biletów ze zniżką, każda z tych trzech praktyk po 30%.
Pora też się przesuwa: 54% woli weekendowe aktywności w ciągu dnia, a 45% wieczorem. To też nie jest odcięcie się od ludzi: 51% deklaruje samotność w weekend, najwyższy wynik z czterech badanych pokoleń.
Brakuje zastrzeżenia, a prawie nikt go nie robi: to 603 osoby przepytane w Stanach Zjednoczonych, raport mierzy deklarowane postawy, a nie frekwencję, i nie opisuje nikogo w Hiszpanii. To, co tutaj zmierzono, to kasa biletowa: rocznik APM wycenił muzykę na żywo na 807,2 mln w 2025 r., o 11,24% więcej. To pieniądze, nie nawyki. A z sześciu liczb o publiczności, które hiszpańskie festiwale opublikowały w sierpniu, żadna nie wyjaśniała, jak policzono ludzi.
Co z tym zrobić
Raport nie mówi o Hiszpanii i niczego nie zaleca. Trzy pytania do twoich własnych liczb:
- Jaka część twojego średniego wydatku na osobę pochodzi z baru. 35% unika sytuacji, w których alkohol jest centrum spotkania. 73% chciałoby więcej miejsc, gdzie nim nie jest.
- O której wchodzi twoja publiczność i czy coś jest zaplanowane w ciągu dnia. 29% unika siedzenia po północy. Preferencja dnia wygrywa 54% do 45%.
- Czy twoja krzywa sprzedaży ma coś dla kogoś, kto decyduje tego samego popołudnia. 30% szukało w ostatnim roku biletów ze zniżką lub ofert last minute. 18% brało udział w losowaniach lub stało w kolejkach.